download theme

Bonus for new user http://bet365.artbetting.gr 100% bonus by bet365.

bet365.artbetting.co.uk







A+ A A-

Grudziądzanie spokojni o utrzymanie. MRGARDEN GKM Grudziądz - Fogo Unia Leszno 48:40 (relacja)

Dzisiejszego wieczoru MRGARDEN GKM Grudziądz podejmował na własnym torze w ramach przedostatniej kolejki fazy zasadniczej PGE Ekstraligi Fogo Unię Leszno. Po ponad dwugodzinnym spotkaniu gospodarze rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść niecodziennym wynikiem 48:40.

Przed dzisiejszym spotkaniem sytuacja żółto-niebieskich w szeregach Ekstraligi nie była zbyt ciekawa. Wszystko ze względu na walkę o utrzymanie w najsilniejszej żużlowej lidze świata z zespołami ROW-u Rybnik oraz Get Well Toruń. Grudziądzanie musieli wygrać dzisiejsze spotkanie, chcąc spokojnie myśleć o utrzymaniu się w PGE Ekstralidze. Nie bez znaczenia też był dla GKM-u wynik meczu Rybnika z Toruniem, dlatego też oczy grudziądzan były zwrócone na górny Śląsk.

Obie ekipy przystąpiły do dzisiejszego meczu niezwykle zmotywowane. Leszczynianie przyjechali nad Wisłę osłabieni brakiem swojego podstawowego juniora, Dominika Kubery. Młodzieżowiec "Byków" był niezdolny do jazdy po wczorajszym upadku w Divisovie. Miejsce Kubery zajął ściągnięty do Grudziądza w ostatniej chwili Wiktor Lis.

Podopieczni Roberta Kempińskiego mecz rozpoczęli od atomowego uderzenia pary Krystian Pieszczek-Antonio Lindbaeck, która w pokonanym polu pozostawiła niezwykle szybkiego dzisiaj Emila Sajfutdinowa oraz Petera Kildemanda. Wyścig juniorski natomiast zakończył się podziałem punktów, w którym bez problemów zwyciężył Bartosz Smektała przed Mike'iem Trzensiokiem, Kamilem Wieczorkiem i Lisem.

Sygnał do odrabiania strat swoim kolegom z zespołu dali w wyścigu trzecim Grzegorz Zengota oraz Piotr Pawlicki, którzy po doskonałym starcie przywieźli do mety za swoimi plecami Rafała Okoniewskiego i Krzysztofa Buczkowskiego. Ulubieniec grudziądzkich kibiców nie ukończył tego biegu, gdyż na ostatnim łuku po walce o trzecią pozycję z kolegą z pary zanotował upadek.

Kolejne podwójne zwycięstwo żużlowcy Piotra Barona zanotowali w piątej odsłonie dnia. Wszystko to za sprawą Sajfutdinova i Kildemanda, którzy po bardzo ładnej walce pokonali jako kolejni Okoniewskiego oraz Buczkowskiego. Popularny "Buczek" na ostatnich centymetrach przegrał z Kildemandem, nieskutecznie blokując przy bandzie Duńczyka. Arbiter dzisiejszego spotkania uznał ten manewr za niebezpieczną jazdę i po wyścigu ukarał wychowanka GKM-u wykluczeniem oraz żółtą kartką.

Następna gonitwa zakończyła się podziałem punktów, a w dalszym ciągu bezkonkurencyjny dla rywali był Artiom Łaguta, najskuteczniejszy zawodnik MRGARDEN GKM-u. Sympatyczny Rosjanin pokazał plecy Pawlickiemu oraz Zengocie, a na czwartej pozycji po błędzie na wyjściu z drugiego wirażu upadł Mike Trzensiok i nie dojechał do mety.
Grudziądzanie podwójnym zwycięstwem odpowiedzieli gościom w 7. wyścigu. Najskuteczniejsza w dzisiejszym meczu para Lindbaeck-Pieszczek bez większych problemów uporali się ze słabym tego dnia Januszem Kołodziejem oraz Lisem.

Kuriozalny przebieg miał 9. bieg tego pojedynku. W pierwszym podejściu po słabszym starcie Krystian Pieszczek ściął do krawężnika na wyjściu z pierwszego łuku i rozpędzając się na przeciwległej prostej spowodował upadek Piotra Pawlickiego, za co został wykluczony w powtórki. Drugie podejście przez arbitra dzisiejszego spotkania musiało jednak zostać przerwane. Wszystko za sprawą Młodszego z braci Pawlickich, który nieatakowany przez nikogo na pierwszej pozycji popełnił błąd i uderzył w bandę. Tym samym w trzeciej odsłonie tego wyścigu zmierzyli się ze sobą Lindbaeck oraz Kildemand, a zwycięsko z tego pojedynku wyszedł czarnoskóry Szwed. Po tym biegu grudziądzanie wysunęli się na jednopunktowe prowadzenie.

Następne dwa biegi GKM także rozstrzygnął na swoją korzyść. Oba te wyścigi gospodarze wygrali 4:2, a więc żółto-niebiescy przed końcem meczu zaczęli nieznacznie powiększać swoją przewagę na rywalem, prowadząc w meczu 38:33.

Gonitwa trzynasta padła łupem miejscowych. Antonio Lindbaeck wraz z Rafałem Okoniewskim podwójnie pokonali walecznego Bartosza Smektałę i Zengotę. GKM tuż przed biegami nominowanymi prowadził 43:34, mając jeszcze realne szanse na zdobycie punktu bonusowego.

Marzenia te jednak pękły niczym bańka mydlana już po pierwszym z biegów nominowanych. Wyścig 14. zakończył się bowiem wygraną gości, lecz ponownie niecodziennym wynikiem 3:2. Jadący z rezerwy taktycznej za Kołodzieja Emil Sajfutdinow popełnił błąd na pierwszym łuku i zapoznał się z nawierzchnią grudziądzkiego toru. Rosjanin został przez sędziego wykluczony, a w powtórce to samo przydarzyło się Krystianowi Pieszczkowi, który także nie ukończył wyścigu. Osamotniony Okoniewski uległ w trzecim podejściu do tego wyścigu Kildemandowi i jasne stało się, że leszczynianie wywiozą z Grudziądza punkt bonusowy.

Ostatnia gonitwa dnia zakończyła się podziałem punktów. Emil Sayfutdinov nie pozwolił się dogonić parze Lindbaeck-Łaguta, zaś na ostatnim miejscu ponownie do mety dojechał Grzegorz Zengota. Grudziądzanie wygrali dzisiejsze spotkanie 48:40.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu GKM może być już niemal pewny utrzymania w PGE Ekstralidze. W ostatniej kolejce grudziądzanie zmierzą się z Get Well Toruń na Motoarenie. Jak zapowiada szkoleniowiec żółto-niebieskich, Robert Kempiński, jego zespół jedzie tam powalczyć o wygraną, aby ostatecznie przypieczętować zakończenie tegorocznych rozgrywek na szóstym miejscu. Nie jest to
niemożliwe biorąc pod uwagę ogromne problemu kadrowe i trudną sytuację klubu z Torunia.

Wyniki:

Fogo Unia Leszno - 40 pkt.
1. Emil Sajfutdinow - 12 (1,3,2,3,w,3)
2. Peter Kildemand - 8+2 (0,2*,1*,2,3)
3. Piotr Pawlicki - 4+1 (2*,2,w,0)
4. Grzegorz Zengota - 6 (3,1,2,0,0)
5. Janusz Kołodziej - 2+1 (1*,1,0,-,-)
6. Wiktor Lis - 0 (0,0,w)
7. Bartosz Smektała - 8 (3,2,2,1)

MRGARDEN GKM Grudziądz - 48 pkt.
9. Antonio Lindbaeck - 12+2 (2*,2*,3,3,2)
10. Krystian Pieszczek - 7 (3,3,w,1,w)
11. Krzysztof Buczkowski - 3 (u,w,1,2)
12. Rafał Okoniewski - 9+1 (1,1,3,2*,2)
13. Artiom Łaguta - 13+1 (3,3,3,3,1*)
14. Mike Trzensiok - 3 (2,u,1)
15. Kamil Wieczorek - 1+1 (1*,0,0)

Bieg po biegu:
1. Pieszczek, Lindbaeck, Sajfutdinow, Kildemand 5:1
2. Smektała, Trzensiok, Wieczorek, Lis 3:3 (8:4)
3. Zengota, Pawlicki, Okoniewski, Buczkowski (u/4) 1:5 (9:9)
4. Łaguta, Smektała, Kołodziej, Wieczorek 3:3 (12:12)
5. Sajfutdinow, Kildemand, Okoniewski, Buczkowski (w) 1:5 (13:17)
6. Łaguta, Pawlicki, Zengota, Trzensiok (u/4) 3:3 (16:20)
7. Pieszczek, Lindbaeck, Kołodziej, Lis 5:1 (21:21)
8. Łaguta, Sajfutdinow, Kildemand, Wieczorek 3:3 (24:24)
9. Lindbaeck, Zengota, Pawlicki (w/u), Pieszczek (w/su) 3:2 (27:26)
10. Okoniewski, Smektała, Buczkowski, Kołodziej 4:2 (31:28)
11. Łaguta, Kildemand, Pieszczek, Pawlicki 4:2 (35:30)
12. Sajfutdinow, Buczkowski, Trzensiok, Lis (w/su) 3:3 (38:33)
13. Lindbaeck, Okoniewski, Smektała, Zengota 5:1 (43:34)
14. Kildemand, Okoniewski, Pieszczek (w/u), Sajfutdinowa (w/u) 2:3 (45:37)
15. Sajfutdinow, Lindbaeck, Łaguta, Zengota 3:3 (48:40)

Sędzia: Piotr Lis.
Widzów: około 6500.
NCD uzyskał Artiom Łaguta w wyścigu IV - 67,18 s.
Startowano według I zestawu.
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Powrót na górę

 

ZALOGUJ lub ZAREJESTRUJ

LOGOWANIE